niedziela, 29 grudnia 2013

"Jeśli się wyróżniasz, jesteś znienawidzony przez innych."



Imię: Roy
Nazwisko: Thunder
Wiek: Wizualnie 20 lat.
Rasa: Człowiek
Pochodzenie: Stany Zjednoczone
Stanowisko: Więzień
Charakter: Leniwy, złośliwy, porywczy, niemiły, wulgarny ciekawski, sarkastyczny, lecz szalenie przystojny i niezwykle zabawny, oraz oczywiście skromny. - Tak właśnie by siebie określił, gdyby ktoś zapytał i poniekąd jest to prawda. Nie wykazuje chęci do robienia czegokolwiek, co nie leżałoby w jego interesie, uwielbia irytować ludzi na wszelkie możliwe sposoby i zawsze wtyka nos w nieswoje sprawy. Nie cechuje go duża cierpliwość, wręcz przeciwnie. Raczej nie odzywa się za często, więc dostaje pierdolca, gdy musi się powtarzać. Uważa, że ludzie są podobni do siebie i nie zadaje się z tymi, których uzna za nieciekawych i "zwykłych". Ma setki różnych dziwactw i nietypowych zachowań, które sprawiają, że nie wiadomo, czego się po nim spodziewać.
Wygląd: Wysoki, szczupły chłopak o szarych/srebrnych oczach i ciemnych włosach sięgających prawie do ramion. Ma wory pod oczami a jego „domyślny” wyraz twarzy śni się po nocach dzieciom, które spotkały go na ulicy. Wygląda jakby nigdy nie sypiał i jeszcze do tego coś ćpał. Sprawia wrażenie posępnego i niechętnego do życia. Nie wydziwia w swoim ubiorze, zazwyczaj zakłada na siebie zwykłe dżinsy i białą koszulę.
Umiejętności: Odkąd pamięta potrafił się posługiwać niezwykle rzadką i niebezpieczną odmianą magii, którą osobiście nazwał "magią chaosu". Była tak niebezpieczna, ponieważ pozwalała na zaginanie samej rzeczywistości i sprawianie by działy się rzeczy, które dziać się nie powinny. Przykładowo użytkownik takiej magii byłby w stanie zmaterializować losowy przedmiot dowolnej wielkości, lub sprawić, by inny przedmiot lub nawet człowiek zmienił swój kształt i właściwości, czy nawet całkowicie zniknął; Potrafiłby również wyłączyć, zmienić, lub odwrócić grawitację na danym obszarze, a nawet stworzyć własną; Potrafiłby dematerializować siebie i inne obiekty tak, by przenikały przez przedmioty; Potrafiłby zaginać czas i przestrzeń w taki sposób by zbliżać jedno miejsce do drugiego i robiąc zaledwie jeden krok znajdować się w zupełnie innym miejscu. Możliwości takiej magii są właściwie nieograniczone, wszystko zależy jedynie od wyobraźni i umiejętności użytkownika…
Tyle w praktyce. W rzeczywistości jest to również jedna z najtrudniejszych do opanowania magii na świecie. Gdy się jej używa trzeba być przygotowanym na wszystko, ponieważ w istocie wszystko może się zdarzyć. Jak sama nazwa wskazuje jest to magia oparta na chaosie, więc jeśli użytkownik nie posiada dostatecznych umiejętności by ją kontrolować może się ona obrócić przeciwko niemu, a nawet go uśmiercić. Roy skupiał się głównie na ćwiczeniu umiejętności związanych z grawitacją i zaginaniem przestrzeni, więc naturalnie w tych dwóch jest najlepszy. Potrafi również jednym spojrzeniem "zaaplikować" chaos prosto do umysłu wybranej osoby przywołując różnorakie wizje przedstawiające jej największy lęk. Naukowcy w laboratorium stwierdzili, iż przy pełnej mocy byłby w stanie doszczętnie zniszczyć niewielkich rozmiarów miasto miażdżąc mocą grawitacji wszystko na jego obszarze, lecz zajmie mu, co najmniej kilka tygodni zanim całkowicie odzyska moc po wybuchu, który spowodował.
Streszczenie Historii: Zawsze starał się żyć jak całkiem przeciętny człowiek, widział w swojej zdolności bardziej przekleństwo niż dar od bogów. Starał się nie zwracać na siebie uwagi, lecz kontrolowanie takiej mocy nie było łatwe, często pod wpływem emocji uwalniała się sama z siebie coś niszcząc i wzbudzając podejrzliwość ludzi wokół niego, dlatego też szybko przybrał miano "tego dziwnego dzieciaka", do którego rodzice innych dzieci zakazywali się zbliżać. Stał się czymś w rodzaju miejskiej legendy i z czasem wzbudził zainteresowanie organizacji zajmującej się łapaniem takich jak on. Od tamtej pory ciągle musiał się ukrywać i nie mógł pozostawać w jednym miejscu dłużej niż miesiąc, dlatego cały czas się przeprowadzał. Nie miał żadnych przyjaciół i był samotny, dlatego po pewnym czasie zaczęło mu odwalać.. Pewnego wieczoru, gdy przechadzał się ulicami miasta, zauważył w jednym z ciemniejszych zaułków grupę dość nieprzyjemnie wyglądających ludzi przystawiających się do jakiejś dziewczyny, wiedział, że nie powinien się ujawniać i z początku miał zamiar po prostu przejść obok tego obojętnie, lecz coś zmieniło jego tok myślenia. Postanowił zabawić się w bohatera i użyć swoich nietypowych zdolności, aby wybawić dziewczynę. Grupka gówniarzy nie stanowiła dla niego żadnego problemu, lecz z chwilą, gdy uwolnił swoją moc, wszystkie radary, skanery i tym podobne przyrządy służące do wykrywania tego typu anomalii natychmiast go zlokalizowały. Chłopak wiedział, że popełnił błąd i już następnego dnia pakował się do wyjazdu, jednak było już za późno. Psy organizacji wbiły do wynajętego przez niego mieszkania celem schwytania go, lecz Roy nie zamierzał poddawać się bez walki. Nie chcąc zostać schwytany wywołał falę uderzeniową, która doszczętnie zniszczyła zarówno budynek, w którym się znajdował jak i wszystko w promieniu 50 metrów od niego. Nie zrobił tego specjalnie, po prostu nie chciał dać się złapać, lecz nie wiele to dało i mimo wszystko został pojmany i przewieziony do laboratorium, w którym badało się ludzi z nieludzkimi zdolnościami, a dwa dni później przewieziony do więzienia dla "potworów".
Ciekawostki:
-Jest leworęczny.
-Uwielbia cukier i wszelkie słodkości.
-Pija bardzo dużo kawy.
-Nie przepada za ludźmi, którzy potrafią zmieniać swoją formę (np. wilkołaki, kotołaki, zmiennokształtni) nazywa ich "przemieniasami".
-Nienawidzi zamkniętych pomieszczeń i odwala mu gdy w przebywa w takowych zbyt dużo czasu.
-Nielubi walczyć, ale gdy się zdenerwuje wszystko rozpierdala niszczy.

Kp jest chujowe kiepskie, a ja nie mam ochoty się z nim dalej pierdolić użerać, więc wstawiam je tak jak jest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz