niedziela, 15 grudnia 2013

" To, że milczę, nie znaczy, że nie ma nic do powiedzenia. "

Imię: Sanjuro
Nazwisko: Nie posiada
Wiek: 16 lat
Rasa: Kotołak
Pochodzenie: Korea Południowa
Stanowisko: Więzień








Charakter: Jest raczej miłym i spokojnym kotołakiem, który czasami potrafi dać nieźle w kość. Potrafi wstydzić się nawet za jakieś daremne słowo, skierowane w czyjąś stronę.
Jest marudny, czasem denerwujący,kochany, przytulaśny, nie był zbyt gadatliwy. W ogóle, jest jak mała zabawka, która może się zepsuć, i szybko znudzić.
Na pierwszy rzut wygląda na nieśmiałego i niewinnego uszatego osobnika.
Ale czy taki na prawdę jest?
Wygląd: Miał zaledwie 160 cm, włosy sięgały mu do obojczyków, a grzywka była na tyle długa, żeby mógł z łatwością się za nią schować. Był szczupły, tylko przez policzki, wydawał się na osobę "puckowatą", były one zazwyczaj pokryte delikatnym szkarłatem. Skórę miał delikatną i białą jak mleko. Oczy.. No właśnie. Miał zmienny kolor oczu, raz to niebieskie raz jasnego brązu. Co do ubioru.. Kochał za duże koszulki, koszulę i bluzy. Były one zazwyczaj koloru czarnego, ale zdarzało mu się, mieć coś kolorowego na sobie, zawsze było go widać w czarnych rurkach. Buty musiały być wygodne. Nosił soczewki kontaktowe, ale zdarzało mu się czasem, pokazać w okularach, ale to bardzo rzadko.

"Dlaczego trafił do więzienia?": Nie zabijał, był raczej zwierzęciem nie pragnącym krwi. Hm, ale co za to robił? Kradł, był w tym idealny. Ale w końcu kiedyś trzeba, dać się złapać. Nie było to coś wielkiego, ale był szukany, mniejsze kradzieże, ale bardzo częste.  Ale dlaczego to robił? Musiał przecież, zadbać o młodszą siostrę i o samego siebie... Ale co z rodzicami? Nie widzieli świata poza sobą, byli zadufani tylko w sobie. Świat nigdy nie jest dobry i kolorowy. Ma czasem barwę czarno-białą. Przez różnie kradzieże, trafił do więzienia.. Ale wiedział, że to się stanie. Wiedział..

Ciekawostki:
*Jest uzależniony od słodyczy
*Ma uczulenie na dym z papierosów.
*Boi się burzy
*Boi się obcych

1 komentarz:

  1. Yoo.. W prawdzie dobrze b było znać jednak nazwisko... ale powiedzmy, że jeszcze nie będę się czepiał.

    OdpowiedzUsuń