Imię: Jupiter
Nazwisko: Aristodemos
Rasa: Człowiek
Wiek: Wyglądem 25, w rzeczywistości 35.
Pochodzenie: Stany Zjednoczone
Stanowisko: Strażnik
Charakter:
Zwykle wygląda na spokojnego i opanowanego człowieka. Niezbyt często się
uśmiecha, jednakże gdy to robi, jego uśmiech jest tajemniczy. Stara się myśleć
logicznie, aczkolwiek z jego umiejętnościami jest to dla niego niezwykle trudne
wierzyć w logikę i podejmować racjonalne decyzje, dlatego też od czasu do czasu
zdarza mu się oddać w ramiona jego artystycznej duszy. Nie jest zbyt
entuzjastyczny, a na wszystko stara patrzeć się realistycznie. Nie ma optymizmu
i pesymizmu, jest tylko balans. Lubi nawiązywać nowe kontakty, jednakże jego
zasadniczą wadą, jaka często może mu przeszkodzić w zawiązaniu przyjaźni jest
jego wrodzone zamiłowanie do "iluzji", jaką również nazywa
"kłamstwem". Skoro kłamstwa to iluzja dla niego, zatem by zwiększyć swoje
umiejętności często stara się kłamać, o ile ma do tego logiczne i racjonalne
wyjaśnienie. Przedstawienie kłamstwa w taki sposób, by była prawdą dla innej to
podstawa jego iluzjonistycznej sztuki zawierania kontaktów. Ludzie, którzy z
nim przebywają i rozmawiają dłużej niż kilka dni twierdzą, że jest cholernie
enigmatyczną, a przez to nawet i irytującą osobą. Ciągłe tajemnice i kłamstewka
psują jego znajomości, dlatego też ma ich nie wiele. Nazywa się również
"czarnym kotem", chodzący swoimi własnymi ścieżkami. W końcu i tak
ląduje w kategorii samotników, jednak nie wybierających ich przez nienawiść
wobec ludzi, a po prostu "tak jakoś wyszło, ale mi to nie
przeszkadza". Jest pewny siebie, lecz nie ma z tym wysokiego ego, za co
można go cenić. Lenistwo czasami może mu doskwierać, ale dzielnie z tym walczy.
Stosunek wobec więźniów:
No cóż. Jaki racjonalny człowiek ma pozytywny stosunek wobec więźniów? Raczej rzadko się zdarzy, by takowy strażnik przychylniej patrzył na osoby z poza prawa. Również Jupiter nie należy do osób, które pozytywnie by traktowali takie osoby. Skoro znalazły się w więzieniu, to znaczy że ich sztuka nie była dostatecznie dobra by ich utrzymać w normalnym świecie. Takie jest jego zdanie. Jeżeli ktokolwiek z więźniów będzie chciał pozyskać go jako sojusznika, będzie musiał się naprawdę wielce napracować. Jednakże gdy Jupiter nie uzna takiej osoby, będzie mu sprzedawała różnorakie kłamstwa a z pobytu więźnia w więzieniu zrobi piekło. Ciężko się z nim dogadać w roli więźnia.
Wygląd:
Wyglądem przypomina dorosłego studenta, który raczej wszystko zalicza istnym fartem
przez swoje lenistwo. Pomimo braku uśmiechu na jego twarzy, wydaje się być dziwnie szczęśliwy. Jest duży, ma 1m i 81 centymetrów. Oczywiście jako-takie
umięśnienie, jednakże niezbyt dobrze wyrzeźbione. Może łupnąć potężnie, a
przeciwnik nie będzie zdawał sobie sprawy z tego, że taka osoba ma tyle krzepy
w łapie. Zaczynając od góry, ma czarne, długawe włosy, schodzące aż do łopatek, rzadko stara się je ułożyć.
Nieco wychodzące kości policzkowe. Delikatnie wysuniętą kość brody, na której
to rośnie sobie mimowolnie bródka. Na to wszystko przeważnie nosi cylinder lub
podobne nakrycie głowy, z różnymi ciekawymi elementami typu emblematy w
kształcie kostek do gry czy też kilka kart z talii. Do tego nosi czarne
okulary, z którymi nie rozstaje się nawet w zimne, ciemne dni, przez co nie
widać jego koloru oczu. Często nosi czarną marynarkę,
czarną koszule z czerwonym krawatem, czarne rękawiczki bez palca wskazującego i
środkowego, czarne bojówki oraz czarne glany. Do tego stara się nosić coś a'la czarną maskę, przysłaniającą
jego całą twarz. Był dosyć znanym iluzjonistą, a ta maska jest jego cechą
rozpoznawczą.
Ciekawostki:
-Uwielbia napoje energetyczne oraz kawę. Nie przepada za herbatą.
-Rzadko kiedy walczy on jako "on".
-Nie przeszkadza mu żadna pogoda.
-Na jego masce jest wyhaftowany symbol piramidy z okiem.
-Kocha lody o każdej porze roku i dnia.
-Przepada za łakociami jak i dobrą kuchnią. "Miłość przez żołądek".
Zdolności:
Najtrudniej jest określić jego umiejętności. Co trzeba wpierw podkreślić,
studiował iluzjonistykę, malarstwo oraz psychologię, dlatego też jego wszelkie
zdolności będą z tymi kierunkami w jakiś sposób powiązane. Przechodząc wpierw
do jego głównej umiejętności, w jakiej jest ekspertem. Iluzjonistyka. Iluzjonistyczne studia w szczególności wyrobiły jego szybkość i zwinność, gdyż trzeba na takim profilu zachować szybkie paluszki co do różnorakich tricków. Ale nie
jest to zwykła nauka kilkunastu sztuczek z znikającymi kartami i przechodzącymi
przez ciało elementami czy wyjęcie królika z kapelusza. To oczywiście potrafi,
ale odkrył magię, nawet jeszcze za czasów małego szkraba już władał magią
iluzji, dlatego też ów studia nie stanowiły dla niego problemów. Potrafi
wykonać perfekcyjną iluzje swojego ciała i zmylić wrogów. Co więcej, dzięki
iluzji nauczył się teleportować z jednego miejsca na drugie. Wyczarowanie
kwiatów, co pachną i jakie można dotknąć to dla niego bułka z masłem, chleb
powszedni. Dzięki temu mógł badać też reakcje ludzi na "paranormalne"
zdarzenia, odkrywając ich reakcje na niektóre bodźce. Nauczył się analizować
ludzi i ich zachowania. A do czego mu w takim razie malarstwo? To wiąże się z
jego nadzwyczaj potężną zdolnością, ale wymagającą wiele czasu do poświęcenia.
Jeżeli coś namaluje i będzie to przedstawiało jakąś rzecz, który kiedyś trzymał
w swej dłoni, jest w stanie go odtworzyć. Dzięki temu może tworzyć ogromną
ilość przedmiotów z użyciem kartki i długopisu. Może niestety tworzyć tylko
rzeczy nieożywione ale o innej właściwości. Często pod swoim garniturem trzyma kilka karteczek z
"gotowcami", z których za pomocą pociągnięcia palca, wyciąga z
karteczki narysowaną rzecz.Chowaniec:
Cashile.
Każdy szanujący się mag czy iluzjonista wie, jak bardzo ważną role w ich życiu odgrywa istota o nazwie "chowaniec". Chowańce są istotami stworzonymi z demonicznego bądź anielskiego wymiaru, co jest zależne od serca danego człowieka. Mogą one ulegać zmianom wraz z tym, jak ich pan się zachowuje i jaki przybiera jego kształt dusza, gdyż właśnie wygląd chowańców zależny jest od serc ich panów. Posiadają różne moce, w zależności od mocy duszy właściciela. Często są to moce świetnie wiążące się z mocą pana. Poza ich mocą, chowańce również świetnie nadają się na walkę wręcz. Głównie właśnie są od tego, by przeciwników trzymać na daleki dystans od swojego pana, gdy oni wykonują jakiś czar wymagający nieco czasu. Cashile jest chowańcem Jupitera, a aktualny wygląd raczej nie wskazuje na to, że dusza jego pana jest spokojna i czysta. Ów chowaniec pochodzi z demonicznego wymiaru, wyglądem przypominając psa, z którego to kręgosłupa wychodzą kolce. Jest okryty fioletową sierścią, podkreślającą idealnie kolor oczu Jupitera, jakiego nigdy nie pokazuje. Przy gardle ma jak gdyby drugą szczękę, z uzębieniem groźnym jak u rekina. Głowa i jego mordka również nie wygląda zbyt ciekawie. Ma je bowiem jak gdyby zaklejone. Na całym ciele widać wiele licznych szwów. Jego łapy mają pazury ostre jak brzytwa. Całe ciało Cashile jest zbudowane po to, by mordować, i nie ma w tym najmniejszej dyskusji. Jednakże, o ile nie walczy, jego szczęka na szyi jest zamknięta. Zdolności Cashile są jeszcze nie odkryte.
(Sorry za słabą KP...pisałem ją w nocy i tak troszkę mi nie poszła.)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz