Nathaniel to powszechny
ignorant, mając wszystko w głębokim poważaniu. Od dzieciństwa w
życiu nie miał łatwo, najpierw jego starszy brat zginął w bliżej
nieokreślonych okolicznościach, później jego matka, załamana,
popadła w chorobę psychiczną i pozbawiła się życia. Ojciec
naturalnie uciekł w alkoholizm tym samym skazując syna na radzenie
sobie samemu. Młodemu Caprio udało się usamodzielnić, wpierw
poszedł do wojska, udało mu się dostać do oddziałów
specjalnych. Jednak musiał wrócić ze względu na zły stan zdrowia
swojego ojca. Będąc uwiązanym nie wrócił już do wojska zamiast
tego wpadł w złe towarzystwo, a z czasem zaczął zajmować się
przekazem informacji. Dzięki bystremu oku, dobremu słuchowi i
niepozorności nabrał niemałych umiejętności w zbieraniu
informacji. Był w tym dobry, a dobra informacja kosztowała dużo.
Zyskał przezwisko Reibun, które stało się dość powszechne.
Szybko jednak wpadł w gorsze kręgi, robił sobie coraz więcej
wrogów, rozpoczęły się na niego nagonki. Z czasem również
stawał się coraz bardziej arogancki, czemu? Bo był cenny i miał
tego świadomość. W jego głowie tkwiło miliony informacji, dzięki
którym można by było narobić niezłego bałaganu w kraju.
Zniszczyć życie nie jednemu człowiekowi czy też wydać jedne z
największych grup przestępczych. Miał haka na prawie każdego.
Nawet policja wolała się go pozbyć, dla nich wiedział zbyt wiele.
Sam Reibun miał to wszystko w głębokim poważaniu, zawsze
zabezpieczony umykał wszelkim niebezpieczeństwom. A chętnych na
informacje nie było mało. W końcu jednak wpadł w problemy, które
go przerosły. Musiał zacząć się ukrywać, działać bardziej
ostrożnie. Nieraz miał kłopoty. Kilkukrotnie uciekał z aresztów
a innym razem cudem unikał tortur ze strony mafii. Nie raz był na
skraju a jednak zawsze się wymykał z macek śmierci, której
zresztą panicznie się bał. Nawet ból nie wzbudzał u niego
takiego lęku. Ale nie tylko strach był powodem jego zawziętej
walki o życie, karmił się też pewną myślą, która może i była
optymistyczna ale dawała Nathowi siłę. Zawsze powtarzał, że
kiedyś będzie żył w największych luksusach, bez kłopotów. Nie
zdechnie jak jakaś pierdoła. Bo przecież życie nie może być
ciągle takie frajerskie. Stało się to jego mottem i myślą
przewodnią. W pewnym momencie jego świat wywrócił się do góry
nogami. Wpadł w tarapaty z których miał tylko dwa wyjścia.
Decyzje podjął w dość chaotyczny sposób. W ostatecznym
rozeznaniu stał się strażnikiem a zarazem informatorem w więzieniu
nieco innym niż zwykłe. Postanowił wywiązać się z obowiązków
i uwinąć się stąd jak najszybciej. Nie wiedział, że już z góry
go tu uwiązali na całe życie.

Imię
Nathaniel
Nazwisko
Caprio
Ksywa
Reibu
Wiek
24
Rasa
Człowiek
Pochodzenie
Nowy
York
Stanowisko
Strażnik
Charakter
Reibun
sprawia wrażenie osoby spokojnej, żyjącej we własnym świecie.
Tak naprawdę to arogancki ignorant myślący tylko i wyłącznie o
własnym tyłku. Nie robi nic bez korzyści dla siebie. Nie posiada
czegoś takiego jak współczucie. Jednakże nie pasjonuje go tez
przemoc. Woli stać z boku i przyglądać się. Jest typowym
obserwatorem. Woli dziesięć razy pomyśleć nim coś zrobi, krócej
mówiąc nie działa pochopnie.
Wygląd
Wysoki,
młody mężczyzna mający około metr osiemdziesiąt parę wzrostu.
Czarne
kosmyki przycięte na ogół w charakterystyczny sposób.
Ciemno
szare oczy.
Dwa
kolczyki w prawym uchu.
Umiejętności:
Szybka
analiza otoczenia.
Wyłapywania
najmniejszych szczegółów i najdrobniejszych informacji.
Wyrobiony
refleks, podzielna uwaga.
Wyćwiczone
i zahartowane ciało.
Umiejętności
posługiwania się zarówno bronią palną jak i białą.
Dodatkowo:
Nathaniel
uwielbia kruki, kiedyś udało mu się takowego oswoić.
Nie
cierpi zapachu alkoholu.
Jak był młodszy marzył o zawiązaniu paktu z demonem lub zyskaniu jakiś nadludzkich zdolności.
Ma alergie na koty.