środa, 8 stycznia 2014

Nathaniel ”Reibun” Caprio

Nathaniel to powszechny ignorant, mając wszystko w głębokim poważaniu. Od dzieciństwa w życiu nie miał łatwo, najpierw jego starszy brat zginął w bliżej nieokreślonych okolicznościach, później jego matka, załamana, popadła w chorobę psychiczną i pozbawiła się życia. Ojciec naturalnie uciekł w alkoholizm tym samym skazując syna na radzenie sobie samemu. Młodemu Caprio udało się usamodzielnić, wpierw poszedł do wojska, udało mu się dostać do oddziałów specjalnych. Jednak musiał wrócić ze względu na zły stan zdrowia swojego ojca. Będąc uwiązanym nie wrócił już do wojska zamiast tego wpadł w złe towarzystwo, a z czasem zaczął zajmować się przekazem informacji. Dzięki bystremu oku, dobremu słuchowi i niepozorności nabrał niemałych umiejętności w zbieraniu informacji. Był w tym dobry, a dobra informacja kosztowała dużo. Zyskał przezwisko Reibun, które stało się dość powszechne. Szybko jednak wpadł w gorsze kręgi, robił sobie coraz więcej wrogów, rozpoczęły się na niego nagonki. Z czasem również stawał się coraz bardziej arogancki, czemu? Bo był cenny i miał tego świadomość. W jego głowie tkwiło miliony informacji, dzięki którym można by było narobić niezłego bałaganu w kraju. Zniszczyć życie nie jednemu człowiekowi czy też wydać jedne z największych grup przestępczych. Miał haka na prawie każdego. Nawet policja wolała się go pozbyć, dla nich wiedział zbyt wiele. Sam Reibun miał to wszystko w głębokim poważaniu, zawsze zabezpieczony umykał wszelkim niebezpieczeństwom. A chętnych na informacje nie było mało. W końcu jednak wpadł w problemy, które go przerosły. Musiał zacząć się ukrywać, działać bardziej ostrożnie. Nieraz miał kłopoty. Kilkukrotnie uciekał z aresztów a innym razem cudem unikał tortur ze strony mafii. Nie raz był na skraju a jednak zawsze się wymykał z macek śmierci, której zresztą panicznie się bał. Nawet ból nie wzbudzał u niego takiego lęku. Ale nie tylko strach był powodem jego zawziętej walki o życie, karmił się też pewną myślą, która może i była optymistyczna ale dawała Nathowi siłę. Zawsze powtarzał, że kiedyś będzie żył w największych luksusach, bez kłopotów. Nie zdechnie jak jakaś pierdoła. Bo przecież życie nie może być ciągle takie frajerskie. Stało się to jego mottem i myślą przewodnią. W pewnym momencie jego świat wywrócił się do góry nogami. Wpadł w tarapaty z których miał tylko dwa wyjścia. Decyzje podjął w dość chaotyczny sposób. W ostatecznym rozeznaniu stał się strażnikiem a zarazem informatorem w więzieniu nieco innym niż zwykłe. Postanowił wywiązać się z obowiązków i uwinąć się stąd jak najszybciej. Nie wiedział, że już z góry go tu uwiązali na całe życie.  
Imię
Nathaniel
Nazwisko
Caprio
Ksywa
Reibu
Wiek
24
Rasa
Człowiek
Pochodzenie
Nowy York
Stanowisko
Strażnik

Charakter
Reibun sprawia wrażenie osoby spokojnej, żyjącej we własnym świecie. Tak naprawdę to arogancki ignorant myślący tylko i wyłącznie o własnym tyłku. Nie robi nic bez korzyści dla siebie. Nie posiada czegoś takiego jak współczucie. Jednakże nie pasjonuje go tez przemoc. Woli stać z boku i przyglądać się. Jest typowym obserwatorem. Woli dziesięć razy pomyśleć nim coś zrobi, krócej mówiąc nie działa pochopnie.

Wygląd
Wysoki, młody mężczyzna mający około metr osiemdziesiąt parę wzrostu.
Czarne kosmyki przycięte na ogół w charakterystyczny sposób.
Ciemno szare oczy.
Dwa kolczyki w prawym uchu.

Umiejętności:
Szybka analiza otoczenia.
Wyłapywania najmniejszych szczegółów i najdrobniejszych informacji.
Wyrobiony refleks, podzielna uwaga.
Wyćwiczone i zahartowane ciało.
Umiejętności posługiwania się zarówno bronią palną jak i białą.

Dodatkowo:
Nathaniel uwielbia kruki, kiedyś udało mu się takowego oswoić.
Nie cierpi zapachu alkoholu.
Jak był młodszy marzył o zawiązaniu paktu z demonem lub zyskaniu jakiś nadludzkich zdolności.
Ma alergie na koty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz